Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 15 stycznia 2017

Maska

Spóźnione  mocno  atc na  wyzwanie w ArtGrupie.
Temat-  maska.
Maska...Przywdziewam  ją  codziennie,choć  może  niedosłownie...
Około 5 lat  temu doznałam czegoś  bardzo  traumatycznego....
Na  tyle  odmieniło  to  moje  życie i  mnie  samą,że  kiedy  gwałtownie pogorszył  mi  się  wzrok
i okulary  stały się  moim  nieodłącznym  atrybutem-pokochałam  je  , bo mogłam schować  siebie..
Od otaczającego  świata ogradza mnie  szkło i skrywa traumę..
Czyż  nie  jest to  doskonała  maska?


Może refleksyjnie  i smętnie  w tym  poście,  niemniej serdecznie  pozdrawiam..Ech  życie....

9 komentarzy:

  1. Sylwia! Pięknie zrobione! Pięknie powiedziane!

    OdpowiedzUsuń
  2. Życie to jest teatr...maski coraz inne się nakłada...piekna praca :)

    OdpowiedzUsuń
  3. coś dla oka i do przemyślenia, pięknie Sylwia :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za odwiedziny i pozostawione słówko...