Mia napisała u siebie,że zamieszcza zaległe karteczki, co by jej blog nie pokrył się kurzem( tak jakoś...)-no cóż ...Tak naprawdę to ja muszę zabrać się za odgruzowanie mojego wirtualnego światka.Czas już otrząsnąć się mimo tego,że moje życie podzieliło się na te sprzed 15 stycznia i po.. ...A przecież lubię coś dłubać i być tutaj.. Choć wiele twórczych działań przychodzi mi z wielkim trudem....Więc do dzieła.... Zaległe ATC- na wymiankę z Frutti ,którego temat to Zapach kobiety
Przyznaję, że trochę niepokojący jest Twój post i choć nie wiem, o co chodzi, to wierzę, że wszystko Ci się poukłada, tak jak sobie życzysz i bardzo, bardzo chcę, żebyś tu była jak najczęściej :-)). A ateciak jest śliczny i bardzo, bardzo lubię Twoje stemplowanie.
Ja też tak jak Mia - nie wiem, o co chodzi, ale trzymam kciuki za to, żeby było dobrze. Na ateciaku mucha nie siada ;) PS. Jesteś niesamowita, dziękuję bardzo!
Świetne ATC, piękna róża i ta tajemnicza pani.
OdpowiedzUsuńPrzyznaję, że trochę niepokojący jest Twój post i choć nie wiem, o co chodzi, to wierzę, że wszystko Ci się poukłada, tak jak sobie życzysz i bardzo, bardzo chcę, żebyś tu była jak najczęściej :-)).
OdpowiedzUsuńA ateciak jest śliczny i bardzo, bardzo lubię Twoje stemplowanie.
Ps. I ucieszyłam się, że o mnie wspomniałaś :-*
Ja też tak jak Mia - nie wiem, o co chodzi, ale trzymam kciuki za to, żeby było dobrze. Na ateciaku mucha nie siada ;)
OdpowiedzUsuńPS. Jesteś niesamowita, dziękuję bardzo!
no nareszszszcie :) craftowanie jest dobre na wszystkie smutki ,sprawdzone! jak dobrze widzieć tu nowe posty !
OdpowiedzUsuńDziękuję za fantastyczną wymianę! Pozdrawiam cieplutko!
OdpowiedzUsuńŚliczny ateciaczek;)
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podoba ten ateciaczek :))
OdpowiedzUsuń